Marek Strzelecki Kancelaria Adwokacka tel. 789 413 540

Igołomia 293 oraz ul. Kurkowa 3/3 w Krakowie, e-mail: strzeleckimarek@interia.pl

Opublikowano: 2009-12-27

Wcześniejsza spłata małżonka

ugodą zakończyła się sprawa o podział majątku (na mój  wniosek), w której
stwierdza się że:

1)Własność lokalu mieszkalnego otrzymuje wnioskodawczyni
2) Wnioskodawczyni zobowiązuje się do dokonania na rzecz uczestnika  postępowania
spłaty w wysokości 100 tys. zł. płatnej w dwóch ratach,  po 50 tys. zł. Pierwsza rata
płatna do 01 marca druga rata  płatna do 01 września .
3) Uczestnik postępowania zobowiązuje się do opuszczenia i  opróżnienia z rzeczy
mieszkania w terminie 7 dni od zapłaty drugiej  raty.

Były mąż nie chce przyjąć ode mnie zapłaty w całości ( I i II raty)  ani szybszej spłaty
rat i wyprowadzić się, twierdząc, że ma prawo  mieszkać do końca ustalonego terminu
spłaty drugiej raty. Jego zachowanie jest bardzo uciążliwe – prowokuje kłótnie,
prowokuje syna (już dorosłego) do bójek, mnie obraża wyzywając od k…, zupełnie nie dba
o czystość wspólnie użytkowanych pomieszczeń (kuchnia, łazienka, toaleta), psuje sprzęt
AGD. W swoim pokoju” puszcza” muzykę lub TV do późnych godzin nocnych – robi to na tyle
głośno, żebyśmy ja i mój syn nie mogli spać, a na tyle cicho, aby sąsiedzi się nie
skarżyli, chodzi w nocy po mieszkaniu, hałasuje –  robi wszystko by uprzykrzyć mi życie.

Uprzejmie proszę o odpowiedź, czy jest jakiś sposób pozbycia się byłego męża z
mieszkania w szybszym terminie niż do spłaty II raty, a jeśli nie, to czy po
tym terminie mam prawo do ubiegania się u Komornika o jego eksmisję?
I jeszcze jedna sprawa – obecnie jestem już wpisana do księgi wieczystej jako jedyny
właściciel lokalu, tak więc podatek za mieszkanie i wszelkie opłaty są kierowane na
moje nazwisko. W tej  sytuacji eks-mąż zapewne nie da ani grosza na utrzymanie domu, boję
się, że będzie żył na mój koszt – czy prawnie można temu jakoś  zapobiec?

Szanowna pani
Po szczegółowym przeanalizowaniu Pani zapytania musze wskazać iż widzę tu cztery główne
problemy:
1.        wcześniejsze dokonanie należnej byłemu mężowi spłaty z tytułu ugody.
2.        wcześniejsze opuszczenie lokalu przez byłego męża.
3.        egzekucja opróżnienia lokalu z byłego męża i jego rzeczy.
4.        odpowiedzialność byłego męża za zajmowanie lokalu do czasu opuszczenia.

Ad. 1 i ad. 2
Nie wiem, czy zacytowała mi Pani szczegółowo zapis zawartej ugody, ale zakładam, że tak
jest. W takim wypadku musze wskazać, iż zapis tej ugody zawarty w punkcie 3 jest bardzo
nieostry i wieloznaczny. Brakuje tu zapisu – z jakim terminem mąż ma opuścić lokal, gdyby
doszło do wcześniejszej spłaty należnej mu kwoty w całości. W szczególności sformułowanie
iż ma pani dokonać spłaty do określonej daty – ma takie znaczenie, iż jest to termin
maksymalny którego Pani przekroczyć nie wolno (pod rygorem obowiązku zapłaty mężowi
odsetek ustawowych w razie opóźnienia). To oznacza, iż nie ma kompletnie żadnych
przeszkód, aby dokonała Pani wcześniejszej spłaty zarówno poszczególnych rat, jak i
całości kwoty. Gdyby mąż odmawiał ich przyjęcia to istnieje instytucja ZŁOZENIA SPŁATY DO
DEPOZYTU SĄDOWEGO. Powoduje to taki skutek jakby Pani zapłaciła mężowi do rąk własnych
świadczenie, którego on jako Pani wierzyciel odmawia przyjęcia.
Natomiast problem powstaje w zakresie tego czy w razie wcześniejszej spłaty można żądać
aby mąż opuścił ten lokal w ciągu 7 dni od faktycznej daty spłaty.
Dokonując wykładni językowej tego zapisu należy wskazać, iż tak faktycznie powinno być, że
mąż musi opuścić w ciągu 7 dni lokal bez względu na to, kiedy Pani dokona tej spłaty.
Natomiast wykładnia celowościowa 9a więc taka, gdy badamy w jakim celu strony zawarły taki
zapis) już nie jest taka oczywista. Mianowicie zapis ten będzie przez męża wykorzystywany
w razie wcześniejszej egzekucji ugody w ten sposób, iż będzie on wykazywał, że spłata
została rozłożona na raty, aby Pani mogła zgromadzić fundusze z jednej strony, a drugiej
strony po to aby on mógł w tym czasie znaleźć nowy lokal. W taki wypadku komornik może
odmówić wykonania ugody albo mąż może taka egzekucję komornicza, gdyby jednak komornik
wykonał – zaskarżyć skarga na czynności komornika i sąd nadzorujący egzekucje musiałaby
badać, czy nie jest ona przedwczesna.
Osobiście opowiadam się za wykładnia językową, ale od razu wskazałem Pani jaka będzie
linia obrony męża na etapie egzekucji. Natomiast wcześniejsza spłata jest możliwa choćby
dziś. Gdy zaś mąż odmawia to może Pani pieniążki złożyć do depozytu sądowego. Zgodnie z
art. 67 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych z dnia 28 lipca 2005 roku opłata
od złożenia sumy do depozytu sądowego jest stała i wynosi 100 zł. Jeśli taka będzie pani
wola mogę przygotować pani taki wniosek do sądu o przyjęcie depozytu. Koszt mojego
wniosku to 120 złotych.

Ad. 3
Jeżeli chodzi o egzekucje tej ugody to oczywiście nie musi pani występować z pozwem o
orzeczenie eksmisji, albowiem mąż sam w ugodzie zobowiązał się do opuszczenia. Zgodnie z
art. 777§1 pkt 1 kpc taka ugoda sądowa jest tytułem egzekucyjnym i podlega wykonaniu na
równi z wyrokiem sądu. Aby komornik przystąpił do egzekucji to musi Pani uzyskać z sądu
odpis tej ugody z przybitą KLAUZULĄ WYKONALNOSCI (taka duża czerwona kwadratowa pieczęć o
wym. 10 cm x 10 cm).
Moim zdaniem może Pani zaraz po spłacie całości (albo złożeniu do depozytu sądowego)
występować o odpis ugody z klauzulą wykonalności i składać do komornika wniosek o
wszczęcie egzekucji. Gdyby miała Pani problemy z wnioskiem o wydanie odpisu ugody z
klauzulą i z wnioskiem o wszczęcie egzekucji -0 proszę o kontakt to za niewielka opłata
przygotuje dla pani.

Ad. 4
W zakresie odpowiedzialności męża za pobyt w Pani lokalu musze wskazać, iż na pierwszy
rzut oka mogłoby się wydawać, iż to że mąż ma prawo tam zamieszkiwać do czasu spłaty
drugiej raty –nie oznacza, iż ma ona tam prawo przebywać za darmo. Idąc dalej tym tokiem
rozumowania należałoby domagać się od niego odszkodowania za bezumowne korzystanie z
rzeczy (tutaj części lokalu).

Niestety analizując ten zapis ugody znowu musze wskazać na jego nieprecyzyjność. Nie
określa ta ugoda w najmniejszym stopniu jaki charakter ma być tam pobytu męża przyznając
mu jednak prawo korzystania z rzeczy (lokalu). Należałoby zatem przyjąć, iż do czasu
opuszczenia lokalu korzysta on z niego na podstawie bezpłatnego użyczenia. W taki
przypadku nie ma obowiązku uiszczenia odszkodowania za bezumowne korzystanie z lokalu
gdyż podstawę stanowi tu zawarta w sposób dorozumiany umowa użyczenia – na gruncie ugody
sądowej.
Pani sytuacja byłaby korzystniejsza w razie precyzyjnego zapisu w ugodzie jak partycypuje
on w kosztach utrzymania pani lokalu do czasu jego opuszczenia.
Natomiast nie jest wykluczona jego odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną przy używaniu
lokalu. Jeśli go zatem niszczy, uszkadza, albo zanieczyszcza to w tym wypadku ma Pani
roszczenie o naprawienie szkody.